Piratów komputerowych nie brakuje i to nie tylko wśród indywidualnych użytkowników. Programy pochodzące z tak zwanego drugiego źródła, instalowane są na komputerach firmowych w ramach „cięcia kosztów”. Kto odpowiada za taką sytuację – zarząd, który zleca podobne działania, czy pracownik, który wykonał polecenie zainstalowania nielegalnych programów?

Nielegalne cięcie kosztów

Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz

Przysłowie stare, ale sprawdza się nawet w przypadku najnowszych technologii. Również, gdy chodzi o firmowe komputery. Zarząd często decyduje się na korzystanie z nielegalnych programów z uwagi na wysoką cenę oryginalnego wydania, mino świadomości, że działa wbrew prawu. W końcu w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości, to zarząd ponosi za nie odpowiedzialność i to bardzo kosztowną… Dotyczy to zarówno czynności wykonywanych na komputerze, zawartości dysków oraz zainstalowanych programów.

Jestem niewinny, przecież to szef kazał

Co w przypadku, gdy zarząd zleca pracownikom zainstalowanie nielegalnych programów? Kto wtedy jest winny – szef, który kazał, czy pracownik, który został postawiony pod murem? Kwestia odpowiedzialności wciąż spoczywa na zarządzie, ale pozostaje fakt, iż pracownik jest świadomy, że owe programy są nielegalne. W świetle prawa, w takiej sytuacji, pracownik nie powinien wykonywać polecenia szefa i zawiadomić o nieprawidłowościach.

Jak nie odpowiadać za grzechy zarządu?

Niestety rzeczywistość jest taka, że pracownik, w obawie o utratę pracy, potulnie wykonuje polecenia zarządu. Wielu zastanawia się, jak może się zabezpieczyć przed karą za udostępnianie i korzystanie z nielegalnych programów, zdając sobie sprawę z łamania prawa. Jednak nawet, gdyby zarząd owe polecenie wydał na piśmie, dział IT może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Na niewiele też może się zdać podpisanie zaświadczenia, że zostało się do tego zmuszonym.

Skąpy dwa razy płaci

Szukając oszczędności w nielegalnych rozwiązaniach, rzadko da się rzeczywiście zminimalizować koszty. I nie chodzi tu tylko o możliwość poniesienia wysokiej kary grzywny, gdy oprogramowanie, czy program bez ważnej licencji, zostaną wykryte.  Problem tkwi również w bezpieczeństwie – nieautoryzowane programy nie zapewniają należytej ochrony, a w systemie powstaje wiele luk, przez które bez trudu mogą przeniknąć ważne dane. Cały sprzęt także jest bardziej podatny na problemy techniczne, których naprawa może słono kosztować.

Czy gra jest warta świeczki?

Korzystanie z nielegalnych programów, szczególnie w przedsiębiorstwach, nie popłaca. Kary za takie działania liczone są często w grubych tysiącach, a do tego dochodzi jeszcze możliwość pozbawienia wolności. W sytuacjach świadomego łamania prawa, sądy bywają szczególnie surowe i winą obarczyć mogą nie tylko zarząd, ale też osoby zatrudnione w dziale IT. Zatem czy warto się narażać za skąpstwo i niekompetencję szefostwa? Na to pytanie odpowiedzcie już sobie sami…

zdjęcie Numbers And Finance

Jak oceniasz artykuł?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

brak komentarzy
Dodaj swoją opinie

Kompetencje

Certyfikat Cisco Certified Network Associate (CCNA) Routing and Switching

Polecamy

VirtualStudy.pl - technologia w zasięgu Internetu

Zasubskrybuj Newsletter

Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną - Dz. U. Nr 144 poz. 1204.).

autoresponder system powered by FreshMail
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Analitycy IT wyliczają zagrożenia

Czy w dobie rozwiniętych systemów informatycznych, użytkownik Internetu może czuć się bezpiecznie? W San Francisco odbyła się konferencja RSA Conference...

Zamknij